Wywiad z Csanyą – organizatorem Ultra Trail Hungary

Emocje po tegorocznym Ultra Trail Hungary już trochę opadły, błoto zdążyło wyschnąć, a mi o wyjeździe na Węgry przypomina nadal obolałe kolano. Postanowiliśmy więc przeprowadzić specjalnie dla Was krótki wywiad z prowodyrem tego całego zamieszania – Csanyą. Postać na pewno nietuzinkowa, robiąca ogromną robotę dla węgierskiego biegania trailowego (nie dziwota, że dziewczyny noszą tatuaże z tekstem „I love Csanya”!). Zapytaliśmy o wrażenie po biegu i plany na przyszłość.

Csanya

Csanya

Czy możesz nam powiedzieć kilka słów o tegorocznym Ultra Trail Hungary? Jesteś zadowolony z biegu i z liczby uczestników?

Ultra Trail Hungary 2015 było pierwszą edycją tego biegu. Przez ostatnie 9 lat zorganizowałem mnóstwo innych imprez, ale przy tym było więcej pracy niż kiedykolwiek wcześniej. Zaczęło się to w lipcu 2014 roku, kiedy po raz pierwszy byłem w Szentendre na spotkaniu z burmistrzem. Przed samym biegiem odwiedziłem to miasto jeszcze 24 razy. Głównym sponsorem był (i nadal będzie) Salomon – duża marka z dużymi oczekiwaniami, więc starałem się najlepiej jak mogłem. Postawiliśmy nową stronę internetową (ultratrail.hu) z nową szatą graficzną (loga, zdjęcia, itp.). Pierwszego listopada, kiedy ruszyły zapisy, byłem bardzo podekscytowany. Uda się czy się nie uda? Przez ten tydzień schudłem 4kg. No i na bieg zapisało się mnóstwo biegaczy, niemal osiągnięty został limit 600 osób. Na liście było dużo osób zza granicy, a wielu z nich to byli Polacy! Zrobiliśmy dwa filmy promocyjne i dużo zdjęć do facebookowych reklam i udało się. Wielu zagranicznych biegaczy miało dużo pytań. Było to dla mnie dobre ćwiczenie – uczyłem się angielskiego przez wiele lat, ale ostatnie pół roku dało mi najwięcej. Coś wspaniałego!

Wyścig. Zbudowaliśmy ładną bramę, najpiękniejszą jaką kiedykolwiek widziałem :-)

W sobotni poranek w śródmieściu odbył się City Trail (bieg na orientację – przyp. red.), a potem Kids Race (bieg dla dzieci – przyp. red.). Po północy stałem pod bramą startową. Moje marzenie się spełniło. Mnóstwo biegaczy, mnóstwo obcokrajowców stało o północy razem ze mną pod tą bramą. Kiedy bieg wystartował prawie się rozpłakałem, naprawdę! O ósmej rano był kolejny start (trasy 50 km – przyp. red.) i znowu mnóstwo biegaczy. Na trasie było 10 punktów odżywczych i 125 wolontariuszy. Kiedy pierwsi zawodnicy zaczęli dobiegać do mety zobaczyłem tyle zadowolonych twarzy! W tym momencie byłem najszczęśliwszą osobą na Ziemi.

Ukoronowaniem wszystkiego było zwycięstwo polskiego zawodnika na trasie 111. Oskar tego dokonał, wygrał bieg (zaprosiłem go na niego)! Od piątku rano do niedzieli wieczorem spałem 4 godziny. Byłem zmęczony, ale szczęśliwy, to najlepsza praca na świecie!

Csanya

Csanya

Podczas samego biegu mieliśmy sporo problemów. Niektóre były dostrzegalne przez biegaczy, a inne nie. Każdy bieg to 80% planowania i 20% improwizacji i nie inaczej było w tym przypadku. Non stop wisiałem na telefonie. Zarządzanie biegiem to ciężka praca, ale taką drogę wybrałem dla siebie 10 lat temu i muszę nią podążać.

Jestem całkowicie usatysfakcjonowany liczbą biegaczy. Na pierwszej edycji 430 biegaczy z 19 państw stanęło na linii startu. Nigdy przedtem w krajowym biegu ultra trail nie wzięło udział tak dużo biegaczy i nigdy wcześniej na węgierskim biegu ultra trail nie było tylu biegaczy zza granicy, nigdy wcześniej też, jak ludzka pamięć sięga, nie było tyle błota w tej części kraju…

Czy jest coś co zamierzasz zmienić w przyszłorocznej edycji? (oczywiście jeśli będzie kolejna edycja)

Jasne. Dużo rzeczy zmieni się w drugiej edycji (która oczywiście się odbędzie). Niektóre z nich to na razie tajemnica i nie mogę powiedzieć nic więcej. Trasa zostanie trochę zmieniona. Jest piękna ścieżka na Pilis i tej jesieni zostanie otwarta dla biegaczy – jest to ścieżka Sparthacus (Sparthacus Path). Za rok to miejsce na pewno znajdzie się na trasie! Kolejną zmianą będzie to, że na uczestników biegu na 111 kilometrów na trasie będą czekały dwa ciepłe posiłki. Oprócz tego oznakowania – było ich niewystarczająco na tym biegu. W przyszłym roku użyjemy nie tylko taśm, ale też tablic ze strzałkami. Wyczekujcie informacji o zmianach, będziecie mogli je znaleźć na naszej stronie!

fot. Sparthacus Path

Sparthacus Path

Co sądzisz o limicie czasowym na krótkiej trasie? Wielu zawodników dotarło na metę już po nim. Jaka Twoim zdaniem jest tego przyczyna? Pogoda? Dużo błota na trasie po kilku deszczowych dniach?

Na Węgrzech na dystansie 50 kilometrów limit czasu wynosi zazwyczaj 8 godzin, ale w przyszłym roku go wydłużymy. Pogoda była brutalna. Głębokie błoto bardzo spowolniało biegaczy, więc myślę, że to była główna przyczyna.

A teraz coś związanego z pieniędzmi. Wielu biegaczy przyjechało zza granicy – czy jest szansa na wprowadzenie metody płatności, która byłaby bardziej przyjazna dla obcokrajowców? (np. PayPal lub karta kredytowa)

Będzie można płacić za pośrednictwem PayPal. Myślę, że jest to konieczność w przypadku wielkich biegów, a ja chcę żeby to był wielki bieg!

Wiem, że organizujecie też mnóstwo innych interesujących biegów na Węgrzech. Czy poleciłbyś któreś z nich naszym czytelnikom?

Wiosną jest interesujący bieg: Salomon Vertical 500 – 500m przewyższenia na dystansie 2,5km. Jest brutalny, obejrzyj film. Kolejny bieg to Dupla Élmény, który odbędzie się 2 października. Dwie osoby w jednej drużynie, a ich celem jest zdobycie 4 razy najwyższego szczytu Węgier.

Zamierzasz odwiedzić jakieś polskie biegi w tym roku?

Tak, pobiegnę w Łemkowyna Ultra Trail 70, więc jeśli ktoś ma do mnie jakieś pytania, będzie mógł tam ze mną porozmawiać.

Dziękujemy za rozmowę!

Dzięki!

Strona Ultra Trail Hungary: http://ultratrail.hu/en/
Facebook fanpage: https://www.facebook.com/UltraTrailHungary
Wydarzenie UTH 2016: https://www.facebook.com/events/1505039969785902/