W poszukiwaniu energii – Agisko

Jak wiecie, w ostatni weekend kwietnia biorę udział w pierwszym w tym roku ultramaratonie – Beskidzkiej 160 na raty. Pomyślałem więc, że przydałby się jakiś sprawdzony zastrzyk energii w postaci żeli lub batoników z dużą ilości węgli. Do tej pory posiłkowałem się produktami firmy Aptania z Decathlonu, tym razem jednak postanowiłem spróbować czegoś innego. Wybór padł na markę Agisko, która ostatnio coraz prężniej zdobywa zwolenników na krajowym podwórku biegowym.

Nie będę udawał, że jestem ekspertem w tej materii, natomiast faktycznie nabyłem konkretne żele/batony, sprawdziłem je podczas treningów i mogę powiedzieć co lubię, a czego nie. Ot – prosto, po chłopsku :)

Agisko - batonik

Na pierwszy rzut poszedł batonik energetyczny. Porcja waży 30 gramów i dostarcza 114 Kcal (w tym 21.5 g węglowodanów, 2.5 grama biała, 2 gramy tłuszczu i 33 miligramy sodu). Od razu muszę Wam powiedzieć to, co powiedziała mi pani w sklepie – batoniki te wyglądają … źle. Ciemna masa, która nie zachęca do konsumpcji. Na szczęście to tylko pierwsze wrażenie, okazuje się, że batonik ma idealną konsystencję i naprawdę przyzwoity smak. Wielu biegaczy nie jest zwolennikami batoników, gdyż są one często suche i twarde, co utrudnia ich spożycie w trakcie treningu lub zawodów. Agisko poszło tutaj w całkowicie przeciwną stronę. Batonik jest miękki, lekko wilgotny – można go bez problemu zjeść bez popijania w ruchu. Dla mnie to ogromna zaleta, gdyż zbyt suche batoniki energetyczne nie raz dawały mi w kość.

Agisko - batonik

Wygląd może nie zachęca, ale konsystencja i smak nadrabia w zupełności!

Przy okazji kolejnego treningu spróbowałem żelu energetycznego. Jedna porcja zawiera 25 ml żelu, który powinien dostarczyć do naszego organizmu 129 kcal (w tym 0.01 g białka, 22.8 g węgli i 4.15 g tłuszczy). Przyznam wprost – była to kolejna próba podejścia do żeli, niestety tym razem również nieudana. I nie, nie chodzi o smak, nie chodzi także o reakcję organizmu (bo ta w przypadku Agisko wypadła super, o czym później). Niestety wszystkie żele, które do tej pory próbowałem miały konsystencję, która delikatnie mówiąc nie wzbudzała mojego entuzjazmu. W trakcie wysiłku, gdy jestem zmęczony i nieraz muszę się zmusić do spożycia żelu/batona ważne jest, aby produkt miał możliwe najbardziej przystępną dla mnie konsystencję i smak. Trochę żałuję bo cytrynowy smak jak najbardziej mi pasuje. Na pewno będę dalej próbował żeli, może kiedyś w końcu „zaskoczą”.

Porównanie wielkości

Porównanie wielkości

Produkty zrobione z naturalnych składników zapewniają bardzo wysoka przyswajalność organizmu, oraz nie obciążają układu pokarmowego.

Dzisiaj natomiast spróbowałem batonika reklamowanego jako „regeneracyjny”. 30 gram porcji dostarcza 109 Kcal (w tym 8.1 g białka, 3.5 g tłuszczu, 10.5 g węgli oraz 202 mg sodu). Optymalny skład ma zapewnić odpowiednią ilość potrzebnych wartości odżywczych w trakcie lub po treningu. Mimo niewielkiego rozmiaru faktycznie potrafi zapewnić uczucie sytości na długo. Należy jednak pamiętać, że to nie batonik energetyczny i nie dostarczy aż tak dużej ilości węglowodanów. Jeśli chodzi o wygląd, to jest trochę lepiej niż w przypadku wcześniej opisywanego batonika (choć nadal szału nie ma). Ale w końcu batoniki te mają smakować i dostarczać konkretne składniki do naszego organizmu, a nie wyglądać.

Agisko - batonik

Batonik regeneracyjny ma zielonkawy kolor

Batonik regeneracyjny ma zielonkawy kolor

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wszystko produkty firmy Agisko są chyba najbardziej „naturalnymi” produktami na rynku.  Część składników pochodzi z ekologicznych upraw roślinnych, także jest to zdecydowanie opcja dla ludzi, którzy dość skrupulatnie konktrolują to co jedzą i nie chcą faszerować się zbędną chemią.

Nie miałem żadnych problemów żołądkowych ani z batonikami, ani z żelem, co jest jednym z najważniejszych kryteriów doboru tego typu „akcesoriów” na zawody. Trzeba jednak pamiętać, że to kwestia bardzo indywidualna i każdy żel lub batonik powinien być przetestowane przed startem w zawodach!

Ja osobiście na najbliższe ultra bieganie biorę batoniki energetyczne firmy Agisko, myślę, że mnie nie zawiodą :)