Bieg pamięci Artura Hajzera

Wczorajszej nocy uczciliśmy pamięć wielkiego himalaisty ze Śląska – Artura Hajzera. Jeśli ktoś nie interesuje się tematyką górską, to powiem tylko w skrócie, że Artur (pseudonim Słoń) był jedną z najbardziej wybitnych postaci polskiego jak i światowego himalaizmu. Wspinał się z najlepszymi, był współzałożycielem firmy Alpinus oraz HiMountain, reaktywował projekt Polskiego Himalaizmu Zimowego, jego wyprawa na Gasherbrum I jako pierwsza na świecie zdobyła ten wierzchołek zimą.

Trochę przed godziną 22 ponad 1100 osób, uzbrojonych w czołówki i mnóstwo pozytywnej energii, wyruszyło w prawie 7 kilometrową trasę na terenie Parku Śląskiego. Było parno, było duszno, było niesamowicie ciepło. Ale to nie miało znaczenia. Wszyscy biegliśmy razem, w większości spokojnym truchtem, z uśmiechem na ustach. Bo nie przyszliśmy się tam ścigać. Ba, wielu ludzi nigdy nie biegało, ale postać Artura była dla nich w jakiś sposób ważna. Jak widać, nawet gdy nie ma go już z nami potrafi inspirować. Myślę, że wczoraj oddaliśmy mu hołd w najlepszy możliwy sposób i gdyby tylko był z nami, to bardzo by się cieszył.

Bardzo podobało mi się, że organizatorzy postanowili zamienić minutę ciszy przed biegiem, na minutę gromkich oklasków. Piękna sprawa. Przeszłości już nie zmienimy, smutek nie przywróci Artura do życia, ale my swoją dobrą postawą możemy sprawić, że będzie on żył wiecznie wraz z ideami, które zdołał zaszczepić w wielu ludziach.

Ale nie biegliśmy tylko w Chorzowie. Na całym świecie odbyło się wiele równoległych biegów, w których brały czasem udział tylko pojedyncze osoby – we Włoszech, Grecji, Kanadzie, wielu miastach Polski. I to wszystko udało zorganizować się w niecały miesiąc, głównie za sprawą mediów społecznościowych. Ludzie są fantastyczni!

Dziękuję wszystkim, zarówno organizatorom jak i uczestnikom – to było piękne doświadczenie. Mam nadzieję, że do zobaczenia za rok!

Wpadnijcie na FanPage Biegu Dla Słonia, znajdziecie tam wiele odnośników do fantastycznych galerii zdjęć, materiałów prasowych i wypowiedzi innych uczestników :)

Fot. Andrzej Grygiel