Biegowe uczczenie wielkiej tragedii

image

Dość szerokim echem wśród polskich biegaczy, odbił się wczorajszy tekst Michała Gwiazdowskiego pt. “Bieg powstania. Otoczka to hańba”. Nie byłem, nie biegłem, przyznam szczerze, że jest tak dużo biegów ostatnio, że nawet nie czytałem o nim więcej. Wiedziałem tylko, że się odbył.

Można dyskutować, czy taka forma (bieg miejski) jest odpowiednią formą upamiętnienia tragedii, w której samych cywilów mogło zginąć i 200 tysięcy. Hańbą bym tego nie nazwał.Tak samo hańbą bym nie nazwał grup rekonstrukcyjnych, które były niejako “dodatkową” atrakcją tego biegu. Natomiast osoba, która wpadła na pomysł strzelania nabojami hukowymi do biegaczy, chyba trochę za bardzo się zagalopowała. Moim zdaniem jest to nie do przyjęcia, choć sam lubię to co robią grupy rekonstrukcyjne.

Mam wrażenie, że jak zawsze zabrakło wyobraźni. Osobiście nie popieram polskiej tendencji martyrologicznej. Trzeba w końcu skończyć użalać się nad sobą i iść do przodu. Trzeba pamiętać i przede wszystkim uczyć się na błędach i bolesnej przeszłości. Ale jeśli nie skupimy się na tym co jest tu i teraz, nie skupimy się na tworzeniu lepszego “dzisiaj” – to ofiary wszelkich konfliktów zbrojnych będą jeszcze bardziej bezsensowne.

Fot. Gazeta.pl